Niezalogowany (Zaloguj się)

Witaj!

Jeżeli chcesz uczestniczyć w dyskusji i mieć dostęp do innych kategorii musisz być zarejestrowanym użytkownikiem. Jeżeli już posiadasz konto zaloguj się.

Jeżeli jeszcze nie posiadasz konta, poproś o rejestrację.

Kategorie

Vanilla 1.1.6 jest produktem Lussumo. Więcej informacji: Dokumentacja, Forum.

    • CommentAuthordomingo
    • CommentTime11 Dec 2010 zmieniony
     # 1

    Dust Lane European Autumn Tour 2010
    12.12.2010r. godz.19:30
    Support: Lonski&Classen
    Przed koncertem o godz. 17:00 zapraszamy na spotkanie z Tomaszem Raczkiem oraz pokaz filmu o Z. Kałużyńskim.

    miejsca: siedzące nienumerowane
    60zł z kartą Klubu Wytwórnia
    70zł bez karty Klubu Wytwórnia

    miejsca: stojące
    50zł z kartą Klubu Wytwórnia
    60zł bez karty Klubu Wytwórnia

    Yann Tiersen – niezwykły multiinstrumentalista, wirtuoz akordeonu i skrzypiec, który jako jeden z niewielu potrafi jednocześnie grać na wielu instrumentach, a także autor muzyki filmowej do przebojów kinowych – Amelii oraz Good Bye Lenin, powraca wraz z europejską trasą koncertową!

    W trakcie koncertów w najważniejszych klubach muzycznych w Europie artysta zaprezentuje swoje największe przeboje filmowe w rockowych aranżacjach inspirowanych twórczością Nicka Cave’a i Joy Division oraz nowe utwory zgromadzone na płycie „Dust Lane”, której premiera planowana jest na październik 2010.

    Krążek „Dust Lane” miesza surowe melodie i cięższe brzmienia, a poezję zastępuje mocniejszymi uderzeniami. Tiersen swobodnie miesza gatunki, kładąc nacisk na gitarowe riffy i muzykę rockową.

    "Dust Lane jest bardziej elektryczne i elektroniczne. Bardzo ważną rolę na albumie odgrywa także wokal" mówi Yann Tiersen. "Nowy album jest inny niż wszystko co zrobiłem do tej pory".

    Jako support wystąpi formacja Lonski&Classen

    • CommentAuthorMagda
    • CommentTime12 Dec 2010
     # 2

    Haha, a ja mam bilet ! :D

    • CommentAuthordomingo
    • CommentTime13 Dec 2010
     # 3

    Ha ha ha, ja mialem problem z kupieniem na miejscu. Nikt przez pol godziny nie potrafil zlokalizowac goscia od sprzedazy biletow ;) Ale koncert calkiem ciekawy moim zdaniem, rzeczywiscie duzo smaczkow a'la Cave, ale nawet czasem a'la Radiohead. W sumie warto bylo wydac te 60 zyli.