Niezalogowany (Zaloguj się)

Witaj!

Jeżeli chcesz uczestniczyć w dyskusji i mieć dostęp do innych kategorii musisz być zarejestrowanym użytkownikiem. Jeżeli już posiadasz konto zaloguj się.

Jeżeli jeszcze nie posiadasz konta, poproś o rejestrację.

Kategorie

Vanilla 1.1.6 jest produktem Lussumo. Więcej informacji: Dokumentacja, Forum.

    • CommentAuthordomingo
    • CommentTime14 Oct 2009
     # 1

    Bilety po dychu, wypada sie wybrac...

    Tylko w najbliższy czwartek – 15 października, o godzinie 18.45 - tylko w kinie POLONIA fani Joy Division będą mieli niepowtarzalną okazję zobaczyć fabularny film o wokaliście tego zespołu – Ianie Curtisie.

    Był ponury i ekscentryczny. Chorował na epilepsję. Miał w sobie wielkie pokłady nienawiści i ogromną potrzebę sławy. Miał też dwie kobiety – żonę i kochankę. Nie umiał wybrać żadnej z nich. Wybrał śmierć. Oto Ian Curtis – wokalista grupy Joy Division. To właśnie o nim nakręcił swój debiutancki film Anton Corbijn, reżyser teledysków grup U2, Depeche Mode czy Nirvany.

    Film Corbijna nie jest grupowym portretem Joy Division. Jest mroczną opowieścią o Ianie Curtisie. Reżyser stara się odmitologizować postać wokalisty legendarnej kapeli i pokazać człowieka uwikłanego w świat, w którym sobie nie radzi. Kreacja Sama Rileya pozwala całkowicie uwierzyć w historię życia Curtisa. Utrzymane w zimnej tonacji czarno-białe zdjęcia potęgują jeszcze depresyjne przeżycia i lęki głównego bohatera na tle rzeczywistości Manchesteru lat 70-tych - ponurego wielkiego miasta Anglii z fabrykami, kominami, bezrobociem i depresją wywołaną trudnymi reformami Margaret Thatcher.

    Członkowie zespołu Joy Division nagrali ścieżkę dźwiękową do filmu Corbijna. Po projekcji perkusista Stephen Morris mówił: „Ten film jest bardzo dobry. Anton wykonał kawał świetnej roboty. Nie jest łatwo jednak oglądać historię, której się było częścią”. Wtórował mu basista Peter Hook: „Cały czas nie mogłem uwolnić się od myśli, że przecież ja to wszystko przeżyłem”.

    „Film Corbijna jest mroczny jak jego zdjęcia i jak Manchester, z którego pochodzili muzycy Joy Division. Sam Riley w roli Curtisa i ścieżka dźwiękowa przygotowana przez żyjących muzyków Joy Division są na miarę Oscara.”

    Hubert Musiał, „Dziennik”

    • CommentAuthorc_s
    • CommentTime14 Oct 2009 zmieniony
     # 2

    For free anytime in internets near you...

    Jutro to Tymanski przede wszystkim z cyklu żet ef - wypada się wybrac, ale tak tylko marudze.