Niezalogowany (Zaloguj się)

Witaj!

Jeżeli chcesz uczestniczyć w dyskusji i mieć dostęp do innych kategorii musisz być zarejestrowanym użytkownikiem. Jeżeli już posiadasz konto zaloguj się.

Jeżeli jeszcze nie posiadasz konta, poproś o rejestrację.

Kategorie

Vanilla 1.1.6 jest produktem Lussumo. Więcej informacji: Dokumentacja, Forum.

    • CommentAuthorvolley
    • CommentTime22 Jul 2009
     # 41

    http://muzyka.onet.pl/10173,2012194,newsy.html

    zdaje się, że to nasza płyta tygodnia była;)

    • CommentAuthordomingo
    • CommentTime22 Jul 2009
     # 42

    Chwyt reklamowy...

    •  
      CommentAuthorkidej
    • CommentTime22 Jul 2009
     # 43

    Oj, ciezkie to czasy, w ktorych J Mascis sprzedaje dzwonki na komorki :/

    • CommentAuthorvolley
    • CommentTime31 Jul 2009
     # 44
    • CommentAuthormakala
    • CommentTime31 Jul 2009 zmieniony
     # 45

    Jest hala, są i koncerty.

    Swoją drogą, to niezły "wypas", że oba koncerty są w Łodzi, w tym zapomnianym mieście, na którym wszyscy wieszają psy:)

    Teraz pół Polski przyjedzie do tej okropnej Łodzi. Szkoda tylko, że aby dotrzeć do naszej pięknej nowej hali będą musieli przedrzeć się przez mniej widowiskowe części miasta, ale zawsze coś.....

    •  
      CommentAuthoradam b
    • CommentTime31 Jul 2009
     # 46

    jak to? obok jest stadion ŁKS!
    ekstraklasa dla ŁKS!

    •  
      CommentAuthorkidej
    • CommentTime1 Aug 2009
     # 47

    No ale Mazna, powiedz mi ze do tej pory nie bylo powodow zeby na Lodzi wieszac psy :)

    • CommentAuthormakala
    • CommentTime3 Aug 2009
     # 48

    Kidej, powody do wieszania psów były i są. Na szczęście przybywa też powodów do dumy:)

    • CommentAuthorvolley
    • CommentTime17 Aug 2009
     # 49

    makala:Jest hala, są i koncerty.

    no to kolejny koncert w łódzkiej Arenie:

    http://muzyka.onet.pl/0,2026523,newsy.html

    • CommentAuthordomingo
    • CommentTime17 Aug 2009
     # 50

    ale ceny, przegiecie - 145, 185 i... 475 zl! to ostatnie to chyba jednak blad w druku ??????

    • CommentAuthorvolley
    • CommentTime17 Aug 2009
     # 51

    Chyba jednak nie - na koncert depeche mode ceny sa podobne - od 176 do 550 zl.
    no ale nie bede porownywac cen biletow do wartosci zespolow (ani samych zespołów), bo nie jestem kompetentna w tej dziedzinie;)

    • CommentAuthorkorytarz
    • CommentTime17 Aug 2009
     # 52

    Co do depeche mode, aktualnie biletów na miejsca stojące oficjalnie nie ma, na allegro ktoś ma na sprzedaż z łodzi po cenie nominalnej więc jeśli chce się ktoś wybrać to radzę się pośpieszyć z zakupem, zapewne siedzących niebawem też zabraknie.
    Skoro cały 60-70 tysięczny chorzów się sprzedał to dwa koncerty po maks 15 tysięcy sprzedadzą się błyskawicznie

    •  
      CommentAuthoradam b
    • CommentTime22 Jan 2010 zmieniony
     # 53

    nie no, czytałem Wasze podsumowania na uwolnijmuzyke i mam trochę uwag
    kurcze ilość płyt jakie pominęliście (a generalnie we wszystkich podsumowaniach powtarza się kilka tych samych tytułów) jest olbrzymia, co prawda nie podejrzewałem Was nigdy o fascynację albumami "Turn" The Ex, "Purple on time" US Maple czy "Wohaw" Usaisamonster, ale już brak takich nazw jak Battles, Deerhoof, Lightning Bolt, Radian, Chicago Underground czy Fugazi ("argument") słabo o Was świadczy niestety,
    właściwie tylko podsumowanie Kideja daje radę,

    oczywiście zawsze zrzymałem się z różnych podsumowań, nawet jeśli to tylko zabawa. Teraz w muzyce dzieje się tak dużo, tymczasem powielacie w kółko te same rankingi, które są na porcys,pitchfork, nme,u Chacińskiego, na setkach innych blogów itd. Ja zdaję sobie sprawę, że czasy się zmieniły i sam nie ogarniam wielu nowych kapel, ale jak np. widzę w podsumowaniach roku grupę Phoenix to jednak mam powody do pewności siebie i rugania innych za gust, bo mamy w tym wypadku do czynienia z grupą grającą muzykę dance. A przecież przykład Phoenix to nie wyjątek.

    W tej dekadzie było tyle ciekawych zjawisk, na szybko spojrzałem na tematy swoich starych audycji i tam było m.in. o neofolku, o powrocie No Wave, o muzyce poważnej w starciu z elektroniką, była nowa fala kapel mathrockowych czerpiących z muzyki Storm & Stress i Don Caballero, funkcjonują arcyciekawe sceny miast: Wiedeń, Montreal (dziś już może nie, ale na początku dekady to było cholernie aktywne centrum), Chicago, jest skandynawski jazz (a także ostatnimi laty wyjątkowo liczne kolaboracje muzyków z kręgu free jazz i poszukującego rocka - wide przykład Original Silence w składzie z Matsem Gustafssonem, ale i Jimem O'Rourkiem i Thurstonem Moorem), dużo mówiło się alternatywnym rapie z Anticonu, albo konkretnie od Antipop Consortium czy Dalek'a, ostatnimi laty wypłynęła nowa fala dzikich, bardzo elokwentnych muzycznie kapel z Man Man czy Japanther na czele (a u nas mamy przeca niezmordowanego Macia Morettiego & Co), swoje 5minut miał też metal z Dillingerami i Mastodonem na czele, a przecież w Relapse załapali się też nasi krajanie z Antigamy, głośno było o dronowcach pokroju Sunn O)) (co prawda ta muzyka zjada swój ogon od paru lat, ale w Polsce właśnie świeci triumfy - swoją drogą protoplaści takiego przestrzennego metalu - Neurosis grali taką muzykę już 10 lat temu), jest wreszcie fala powrotów kapitalnych grup z lat 90-tych z Polvo, Jesus Lizard na czele. Warto wspomnieć o kilku cholernie ważnych wytwórniach dla tego 10-lecia: Thrilljockey, Ipecac, COnstellation, Kill Rock Stars, Drag City, Domino, Staubgold, Load, Skingraft, Sub Pop etc.
    ech, tyle jest do napisania, a wy w kółko o Animal COllective, Radiohead, LCD SOundsystem, CKOD (to już w ogóle żart, myślałem, że już wszyscy zajarzyli jak przeciętny to zespół)

    •  
      CommentAuthoradam b
    • CommentTime22 Jan 2010
     # 54

    aha, dodam, że nie wiem czy to do końca ok, że reklamujemy to jako podsumowanie Studenckiego Radia Żak - ja się z tym w ogóle nie identyfikuję

    •  
      CommentAuthorgrundig
    • CommentTime22 Jan 2010
     # 55

    Yeah! Wyjmuję popcorn i czekam:) Dawno nie było dobrego flejma, a w robocie nudą wieje bo to piątek.

    •  
      CommentAuthoradam b
    • CommentTime22 Jan 2010
     # 56

    :D
    a swoją drogą jakby mi ktoś lufę do głowy przystawił i kazał wybrać polską płytę dekady to byłby to chyba LP "Nawyki Przyrody" Robotaobiboka

    •  
      CommentAuthorkidej
    • CommentTime22 Jan 2010
     # 57

    W punktach, zeby bylo latwiej :)

    1. Trzeba bylo wybrac tylko dziesiatke, a swietnych pominietych plyt jest tu cale mnostwo, wiecej niz te ktore wymieniles (Battles i Deerhoof sa w mojej dwusetce, jesli dobrze licze). Ja do swojej mialem piecdziesieciu kandydatow. Matematyka to matematyka, a dziesiatka nie jest z gumy, ale to jest oczywiste i na pewno to wiesz, sam wypisales tyle zjawisk, ze nie zmiescilbys sie w limicie dziesieciu plyt. Ja moze sobie poszaleje kiedys na lascie na przyklad.

    2. Nie bede ukrywal ze wielu swietnych, innowatorskich plyt z tamtej dekady po prostu nie znam. Na przyklad wlasnie "argument" sluchalem malo i chociaz pamietam, ze bardzo mi sie podobalo, to potem z roznych powodow nie dalem rady wracac. Bardzo chcialbym miec wiecej czasu na sluchanie niz mam.

    3. Pewnie ze byla masa ciekawych zjawisk, i nie da sie zamknac podsumowania dekady w formie dziesiatki plyt. Duzo bardziej podobaloby mi sie kompleksowe opracowanie, najlepiej podzielone na gatunki, z omowieniem kazdego i wypisaniem istotnych zespolow i plyt. I wtedy by sie omowilo i neofolk, i anticon, i dubstep, i freak folk, i metal. I wytwórnie. To jest materiał na sążnistą książkę, a nie skromne podsumowanie dekady. Ostatnio coraz mocniej (nie wiem czemu dopiero teraz) wsiąkam w biografie, faktografie, analizy itp itd i bardzo chętnie bym coś takiego przeczytał. Napisać nie napiszę, chyba że w ciągu dziesięciu lat w odcinkach ;)

    4.To nie jest podsumowanie Studenckiego Radia Zak, tylko redakcji muzycznej Studenckiego Radia Zak. Sadze ze z tym podsumowaniem nie identyfikuje sie tez wiele osob, nie nalezacych do redakcji. Factor tez sie pewnie nie identyfikuje. Bystra pewnie tez nie. Grundig? Moze Ty? :)

    5. Nie czuje wstydu za to, ze lubie Phoenix. Nigdy nie ukrywalem ze lubie inteligentny pop. Co ja zrobie, ze to mi sie naprawde podoba.

    Flame'a nie bedzie, peace :)

    •  
      CommentAuthorkidej
    • CommentTime22 Jan 2010 zmieniony
     # 58

    Ach, sklamalbym gdybym napisal ze nie czekalem na to :)

    Adam, a nie "Cigarette smoke phantom"?

    •  
      CommentAuthorgrundig
    • CommentTime22 Jan 2010
     # 59

    kidej:Factor tez sie pewnie nie identyfikuje. Bystra pewnie tez nie. Grundig? Moze Ty? :)

    A co ja mogę wiedzieć? Ja lubię The Waterboys.

    Flame'a nie bedzie, peace :)

    Oj tam od razu "nie będzie". Zróbmy tak żeby był:) Mimo, że się nie znam to uważam, że trochę pomyłką jest znalezienie się w takim podsumowanie płyty Linkin Park, Wheatusa czy System of a Down. WTF? Prowokacja? Żart? Ja wiem, że to wszystko umowne, płynne i w ogóle takie jakie pisał Kidej wyżej ale to miało być 10 najważniejszych płyt dekady. 10 albumów, które rozpierdoliły tak, że nic bardziej od nich nie rozpierdoliło muzycznie w ciągu 10 lat. 10 lat! To pół naszego życia (liczę od momentu pójścia do zerówki:)). Naprawdę nic nie rozpierdoliło bardziej w ciągu 10 lat niż Linkin Park i SOAD?!

    •  
      CommentAuthoradam b
    • CommentTime22 Jan 2010
     # 60

    sorry, ale dla mnie tzw. "inteligentny pop" to słowo wytrych - przyznaję Sea and Cake to inteligentny pop, parę innych rzeczy na to miano zasługuje, ale wybacz nie zwykły dance, który równie dobrze mógłby na 4fun.tv lecieć w prime-time
    i skoro tyle jest tych zjawisk i płyt to doprawdy zastanawiam się jaki sens ma wybieranie 10? nie zrozum mnie źle, ale dla mnie jest to bardziej sport, a nawet dziecinada niż sensowna refleksja, a chyba o taką jednak chodzi - bo w tym momencie właściwie czym różni się ten ranking od listy przebojów na Vivie czy Esce?