Niezalogowany (Zaloguj się)

Witaj!

Jeżeli chcesz uczestniczyć w dyskusji i mieć dostęp do innych kategorii musisz być zarejestrowanym użytkownikiem. Jeżeli już posiadasz konto zaloguj się.

Jeżeli jeszcze nie posiadasz konta, poproś o rejestrację.

Kategorie

Vanilla 1.1.6 jest produktem Lussumo. Więcej informacji: Dokumentacja, Forum.

    •  
      CommentAuthorkidej
    • CommentTime4 Feb 2008 zmieniony
     # 1

    Tu wszyscy muzyczni opetancy, szalency, szamani, kaplani, friki, dziki i liki tiki beda mogli sie wyzyc bez smiecenia w innych, bardziej konkretnych watkach.
    ts. MIA & Diplo - Piracy funds terrorism (wydany w podziemiu album, na ktorym MIA objawila sie swiatu, duzo sampli, z czego niektore bardzo rozpoznawalne, nic dziwnego ze plyta oficjalnie nie wyszla)

    •  
      CommentAuthorkidej
    • CommentTime4 Feb 2008
     # 2

    z innego watku:

    adam b:a ja przyznam, że dla mnie Animal Collective, Panda i inne projekty poboczne to jednorazowy zachwyt, kolejne odsłony mnie już nie interesują, i wręcz momentami irytują, albo też nie rozumiem tego ich szaleństwa,

    No niestety maja w swoim dorobku tez niestrawne plyty jak "Danse manatee". Ostatni Panda Bear i Animal to juz wlasciwie czysta przyjemnosc ze wzgledu na melodie, ale to juz jesli ktos nie przepada za Beach Boys i generalnie muzyka melodyjna to raczej nie lyknie. Nie rozumiem tez ludzi, ktorzy mowia ze na "Strawberry jam" jest balagan.
    A na youtube sa juz koncertowe wykonania utworow, ktore prawdopodobnie znajda sie na nadchodzacej epce AC. Wczoraj dodatkowo w oslupienie sprawila mnie informacja, ze....na tej epce ma sie znalezc cover "Holland, 1945" Neutral Milk Hotel. Ale to nie koniec, bo tego samego dnia ma sie ukazac......singiel Neutral Milk Hotel (pierwsze wydawnictwo od 1998), na ktorym znajdzie sie premierowy utwor i cover Animal Collective (Ahh good country). Chociaz nigdzie indziej poza RYM nie ma nic na ten temat, wiec to moze byc dowcip.

    • CommentAuthorLampa
    • CommentTime4 Feb 2008 zmieniony
     # 3

    Teraz ode mnie: mam ostrego świra na punkcie Raison d'Etre, Desiderii Marginis, Coph Nia, Deutsch Nepal, Brighter Death Now i w ogóle wszystkiego, co podchodzi pod dark ambient [nie tylko "właściwe" Cold Meat Industry]. Czy ktoś podziela moje zainteresowania w podobnym stopniu?

    Z innych rzeczy: Laibach, Einstürzende Neubauten, może trochę jeszcze Boyd Rice, Killing Joke i inny industrial
    rock gotycki/ coldwave/ darkwave [Bauhaus, The Sisters of Mercy, Siouxsie and the Banshees, Joy Division, Fields of the Nephilim, Clan of Xymox, Lacrimosa, XIII Stoleti...]
    electro-industrial/ EBM/ aggrotech itp. [np. Combichrist, :wumpscut:, Das Ich, Hocico, Grendel, VNV Nation, Front242]
    różne odmiany metalu od power po black, ale nie siedzę w tym zbyt mocno

    Aha, uwielbiam Emilie Autumn i The Dresden Dolls. Zaczynam jeszcze mieć zajawkę na muzykę poważną i inne fajne rzeczy :).

    • CommentAuthordomingo
    • CommentTime5 Feb 2008
     # 4

    a'propos - jakby ktos mial na oryginale jakiegos Laibacha to chetnie wykonam sobie kopie bezpieczenstwa i wgram do daccorda, podobnie z reszta jak z wiekszoscia gotykow wymienionych przez Lampe
    sa tu jacys posiadacze ?

    •  
      CommentAuthoradam b
    • CommentTime5 Feb 2008 zmieniony
     # 5

    kurde, przyznam, że i na Neubauten i na Currenta pojechałbym obczaić na żywo, ale cena jest dla mnie zaporowa, wolę jechać z przyszłą żoną w tournee poślubne po europie,
    może wtedy zahaczymy o jakiś fest,
    zdacie zatem relację,

    co do zimnej fali, nigdy nie przepadałem ani za Bauhausem ani za Sisters of Mercy ani za Joy Division. Być może dlatego, że generalnie nie lubię pozowania w muzyce. Jakichś przebieranek (chyba, że dla żartu), smutnych póz. Ma punk we krwi i muzyka dla mnie musi wiązać się z szaleństwem.
    Z rzeczy, które Lampa poleciłeś lubię tylko Killing Joke, który widziałem na fenomenalnym koncercie na woodstocku 2005 bodajże (a grali i Wardance i Requiem - genialnie), Boyd Rice i NON, trochę kontrowersyjne i w sumie ograne, Death in June jest fajniejsze,
    z drugiej strony przyszła mi do głowy myśl, że równie dobrze Sol Invictus, Boyd, Douglas P i fniektóre rzeczy Tibeta to na dłuższą metę nuda, mam tu na myśli wszystkie te folkowe wycieczki tych byłych industriali, niekiedy panowie są pretensjonalni do bólu i przesadnie patetyczni, a ta roztaczana wokół nich "tajemnicza" aura jest chwilami karykaturalna

    ps A pamiętasz Lampa film z Douglasem P na wideo_instytucie? Nie pamiętam czy w tym dokumencie o tym wspominał, ale ponoć Tibet nie umie grać na żadnym instrumencie i wg Douglasa generalnie jest hochsztaplerem muzycznym i beztalenciem, inna sprawa, że taki osąd poniekąd wynika z kłótni między panami Tibetem i Pearcem i rozejściem się ich artystycznych dróg

    ps a słyszeliście, że Nurse With Wound zagra w listopadzie na Wrocław Industrial Festival? Wrocław rządzi generalnie

    •  
      CommentAuthorkidej
    • CommentTime5 Feb 2008 zmieniony
     # 6

    Co do Dresden Dolls, to do dzis zgrzytam zebami na mysl o ich odwolanym koncercie na Pukkelpop 2005. Inna sprawa, ze na ich miejsce pojawil sie Vincent Gallo, na ktorego w koncu nie poszedlem, wiec musialo mi to z czyms kolidowac, ale nie pamietam juz z czym.
    Temat cen biletow na Currenta i Neubauten jest po prostu skandaliczny, ale nie chce tu powtarzac dyskusji chociazby ze screenagers na ten temat. A Wroclaw faktycznie rzadzi, nie to co zapyzialy Krakow, ktory przechwalal sie nowym wspanialym festiwalem, i na razie wychodzi z tego wielkie nic.
    A propos Killing Joke zas, to przed momentem w popowej godzinie polecialo "Love like blood" :) Strasznie fajny numer. Mam plyte "Brighter than a thousand suns" i w koncu musze ja porzadnie przesluchac.

    Jesli jeszcze ktos nie widzial, to niech zobaczy sobie wczorajsze "teksty" na porcysie:
    http://porcys.com/Porcast.aspx?id=114
    http://porcys.com/Playlist.aspx?id=521
    http://porcys.com/Reviews.aspx?id=1020

    •  
      CommentAuthoradam b
    • CommentTime5 Feb 2008
     # 7

    gadające głowy :))

    akurat nie cierpię "Love like blood" :), killing joke to dla mnie "Democracy", "Killing Joke", "Pandemonium" i żółta "Killing JOke"
    naprawdę, nie poszedłeś na Vincenta Gallo? Kidej, fuck,

    •  
      CommentAuthorkidej
    • CommentTime5 Feb 2008
     # 8

    No troche fuck. Moze w domu poszukam rozkladu jazdy tego Pukkelpopu to bede wiedzial juz dlaczego nie poszedlem na Gallo, ale tam naprawde mialem mocne urwanie glowy i dokonalem paru wyborow, ktore dzis bym zupelnie zmienil. Oh well, maybe sometime.

    •  
      CommentAuthorkidej
    • CommentTime7 Feb 2008
     # 9

    Nowa Mars Volta = mieszane uczucia, niby brak "przestojow" i caly czas to wszystko galopuje do przodu, ale czasem mam wrazenie, ze chodzi o to zeby pokazac jak Omar wymiata na gitarze a ten nowy drummer na perkusji. Lepiej niz na Amputechture, ale gorzej niz na pozostalych dwoch.

    •  
      CommentAuthoradam b
    • CommentTime7 Feb 2008
     # 10

    za dużo egzaltacji jest w mars wolta od samego początku, pierwsza płyta podobała mi się do jakiegoś 4 przesłuchania, później patos i dramaturgia tych utworów zaczynały mnie śmieszyć, kolejne płyty słuchałem po łebkach, na nową nawet nie znajdę czasu, wolę np. nowy Kapital Band 1, i świetny Spejs, który dostałem wczoraj

    • CommentAuthorc_s
    • CommentTime7 Feb 2008 zmieniony
     # 11

    adam b:kurde, tak postujemy w dwie-trzy osoby,

    Pewnie reszta Żaków nie zna się wystarczająco dobrze na muzyce.

    •  
      CommentAuthorkidej
    • CommentTime12 Feb 2008
     # 12

    Wracajac do muzyki, w niedziele minelo 10 lat od premiery "In the aeroplane over the sea" Neutral Milk Hotel, plyty o ogromnym wplywie w Stanach i duzo mniejszym chyba gdziekolwiek indziej (choc to sie zmienia). Tradycyjnie wikipedia: http://en.wikipedia.org/wiki/In_The_Aeroplane_Over_The_Sea

    •  
      CommentAuthorkidej
    • CommentTime22 Feb 2008
     # 13

    Wyczytalem plotke, ze w kwietniu w Wawie ma sie pojawic Tortoise. Uhuhuhuhuhuhu.

    •  
      CommentAuthoradam b
    • CommentTime22 Feb 2008 zmieniony
     # 14

    a skąd to info? z Porcysa znów? jak będzie tak jak z Shellac'iem to nic z tego nie wyjdzie, kolesie dużo by chcieli, ale mało robią, całe szczęście tematem się Firlej zainteresował i Shellac ma być
    przyznam, że to akurat mało prawdopodobne mi się wydaje, bo jednak jeśli wydadzą płytę to prędzej będą ją promować za oceanem najpierw,
    swoją drogą w kwietniu jest tyle koncertów świetnych, że wściekł bym się gdyby kolejny gig był akurat w tym miesiącu

    •  
      CommentAuthorkidej
    • CommentTime15 Apr 2008
     # 15

    Ale ze mnie glupek, najpierw sam stworzylem watek a potem go olalem. W kazdym razie dwie sprawy:
    -mam do sprzedania zafoliowane Guided By Voices "Bee thousand" oraz sfatygowana z deka Sonic Youth "Dirty", a takze uzywany ale w b.dobrym stanie Mogwai "Young team", obiecuje ze nie przegne z cena
    -juz oficjalnie podano ze Battles wystapi w Cieszynie i to jest fantastyczny news

    ts. Future Sound Of London - Lifeforms

    •  
      CommentAuthoradam b
    • CommentTime15 Apr 2008 zmieniony
     # 16

    dlatego pojadę na battles i będzie to mój ostatni wypad przed ślubem

    ps od dwóch dni słucham bootlegu mikrokolektywu

    • CommentAuthorkolo
    • CommentTime15 Apr 2008
     # 17

    Adaś, nie samym radiem i muzyką żyje człowiek ;)
    po 2) była też poYapowa w Cottonie

    PS. nie byłem ani na jednym ani na drugim - obowiązki rodzinne

    •  
      CommentAuthorkidej
    • CommentTime21 Apr 2008
     # 18

    Wlasnie wrocilem z Einsturzende Neubauten. Dziadki daly rade, byl material z 3 ostatnich plyt i z krazkow dla supporterow, ale nie zabraklo wlasciwego instrumentarium, a wiec kol zebatych jako hihatow, metalowych kotlow zamiast bebnow, wiertarek, metalowych rurek, plastikowych rurek, turbiny, styropianu, plastikowego kubka, policzkow Blixy Bargelda, ba, nawet wibratory byly w uzyciu. Co prawda nie przewiercili sie do piwnicy jak bywalo wiele lat temu ale i tak mam wrazenie ze moj sluch po tym koncercie bedzie duzo gorszy niz do tej pory.
    "Alles, alles, alles, alles was irgendwie nutzt!"

    •  
      CommentAuthoradam b
    • CommentTime25 Apr 2008
     # 19

    fajnie, chciałbym ich zobaczyć, ale cena mnie odstraszyła,
    ale maj zapowiada się pasjonująco, Shellac, Enon, The Drift, urodziny Żaka
    a w czerwcu może uda mi się zobaczyć Valine, Today is the day i Battles

    to chyba najciekawszy rok koncertowy w Polsce od wielu wielu lat

    • CommentAuthordomingo
    • CommentTime15 May 2008
     # 20

    Krotko. Kto nie byl wczoraj w Kaliskiej na Prokadencja Pif Paf, niech zaluje. Warto byloby dac znacznie wiecej niz 25 zyli... A Bober mi wspomnial, ze bardziej byla to rejestracja niz sam koncert, wiec moze chca to wydac.